Randka

Jak to było wcześniej?

On ci mi się zawsze podobał. W głębi serca marzyłam ze zaprosi mnie na randkę.

Grzęska znałam niemal od dziecka. W dzieciństw bawiliśmy się razem w piaskownicy a on przezywał mnie marchewką, bo miałam piękne rude warkoczyki. Jak ja go wtedy nie lubiła? Z biegiem czasu jednak mój stosunek do niego się zmienił. Zaczął mi się podobać, zaczęłam zwracać na niego uwagę, wydawał mi się wyjątkowy, inny niż wszyscy chłopcy, których znałam.

Grzesiek był nie tylko przystojny, a El także miał w sobie to cos, co mnie do niego przyciągało, sama nie umiałam tego wyjaśnić i powiedzieć, co to było. Podobał się nie tylko mi się, ale także większości dziewczyn w szkole i w mojej klasie. No cóż… bywa i tak. Byłam pe3na ze nigdy nie zwróci uwagi na taką szarą myszkę jak ja, ale zauważałam pewne symptomy, które mnie niezwykle zadziwiały. Uśmiechał się do mnie, zagadywał czasem, co u mnie… cóż. Traktowałam go tylko, jako przyjaciela i on mnie zapewne też tak samo traktował.

Zaprosił mnie

To było dla mnie naprawdę duże zaskoczenie. Pewnego dnia Grzesiek zaprosił mnie na randkę.

Pamiętam tamten dzień jak wczoraj, gdy z był dla mnie nie tylko niezwykle ważny, ale także był dla mnie niesamowitym zaskoczeniem. Tak, to był piątek. Wracałam sama z przystanku autobusowego. Nie wiadomo skąd dogonił mnie Grzesiek. Nie zdziwiło mnie to, bo od czasu do czasu wracaliśmy razem ze szkoły, gdyż mieszkaliśmy od siebie parę blokowi dalej.

Rozmowa toczyła sie jak zwykle na temat szkoły, tego, co się stało wczoraj i co jest zadane na jutro. Z uśmiechem opowiadałam mu, co się działo w mojej klasie, jak nauczyciel o d chemii pytał naszego wspólnego znajomego. Nagle ni stąd ni zowąd Grzesiek zapytał mnie, co robię jutro wieczorem. Zaskoczona uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, ze nic takiego. Zaskoczył mnie niesamowicie, gdyż powiedział potem, ze chciałby mnie gdzieś zaprosić. Stanęłam jak wryta i patrzyłam się an niego jak na wariata.

- zapraszasz mnie na randkę?- Spytałam nie wierząc.

-skoro nie chcesz- odparł patrząc mi głęboko w oczy. Zaśmiałam się. Oczywiście ze chciałam.

Komentarze wyłączone.


produkcja urządzeń , adwokat gdynia , leasing pracowników , porady prawne łódź , program magazynowy , tłumacz niemiecki poznań , allplayer , twoj biznes